26-28 Marca 2010 – XX Rajd Tajnej Lilijki

W dniach 26-28 Marca 2010 odbył się XX Rajd Tajnej Lilijki w którym 3,14 sdh wzięła udział jako patrol „Tajny Syndykat Pi” w składzie:

  • Wojtek -nasz drużynowy
  • Mona
  • Zuza
  • Tymek
  • Maciek
  • Rafał

26 Marca

Po znalezieniu łącznika na dworcu PKP udaliśmy się na punkty gdzie otrzymywaliśmy kolejno:

  1. Mapę
  2. Dowody osobiste(które mieliśmy wypełnić)
  1. I Pączka z wiadomością
  • W między czasie zdążyliśmy zjeść pizze (naprawde dobra była),
  • kupić Calcium i je zjeść
  • Zgubić mapę i otworzyć kopertę ratunkową(awaryjną)

Następnie Autobusem udaliśmy się na Pustki Cisowskie gdzie otrzymaliśmy dalsze instrukcje

26-27 (noc i poranek)

Całą kupą razem z innym patrolem poszliśmy w ciemny las  (A, harcerze takie gapy, że aż na Wliczyno wleźli)

Idąc za Gdynianami nie doszliśmy wcale do naszej bazy w Bojanie lecz na jakąś zapomniane przez Boga pustkowie i zrobiliśmy dość duży postój przeczekaliśmy do 3:14  i złożyliśmy sobie tradycyjne życzenia dzieląc się czekoladą. Po czym nasz patrol oddalił się w kierunku w którym ponoć miało być Bojano. Gdy się człowiek spieszy, to się Gdynia cieszy jak mawiają. Po dojściu do remizy skapnęliśmy się jaki błąd popełniliśmy, tym bardziej ,że było już bardzo późno z innej perspektywy wcześnie i nie zadzwonili do nas żebyśmy wracali. Początkowo próbowaliśmy łapać przeróżna „stopy” samochody piekarni ,osobowe, radiowozy policyjne, ale nikt nas nie podwiózł. Więc poszliśmy do niedalekiej szkoły aby tam przenocować i dostać trochę kranówy. Miejscowi Ratownicy ładujący se karetkę spali se smacznie gdy w tem banda harcerzy obudziła ich, co niestety w małym stopniu wpłynęło na to że otrzymaliśmy tylko kranówę. W końcu postanowiliśmy nie wracać na Bojano tylko od razu jechać na Witomino, a że mieliśmy jeszcze sporo czasu rozłożyliśmy śpiwory na przytulnym swojski przystanku ZKM, przechrzczonym przez Syndykat na „Zieloną Melinę”

Około godziny 6 odjechaliśmy zrobić zakupy w

Ale nie tylko niektórzy w Edenie wśród supermarketów rozkoszowali się myciem głowy. Niektórzy spali. c.d.n

 

Przejdź na koniec strony, jeśli chcesz zostawić komentarz. Pingowanie jest wyłączone.

Zostaw odpowiedź