Archiwum z miesiąca Kwiecień, 2013

Relacja ze zbiórki żeńskiej :)

Dziś na zbiórce zdobywałyśmy sprawność OBSERWATORKI*

A kto zdobył okaże się w najbliższym rozkazie drużynowej :D

Swoją przygodę zaczęłyśmy od gry dzięki której poznałyśmy znaki patrolowe.

Zbiórka zaczeła się grą w czasie której trzeba było pomyśleć, pobiegać, zapamiętać i zapisać. 

Po kilku zadaniach wyruszyłyśmy na podchody :)

W miejscu zbornym sprawdziłyśmy swoje umiejętności w poruszaniu się bezszelestnie, tropieniu bez użycia zmysłu wzroku.

W czasie zbióri również popląsałyśmy i zagrałyśmy w nową gra Kto poda mi moją małą zieloną piłeczkę?
W czym Mona okazała się być mistrzynią robiąc prawie szpagat :)

Niestety pogoda nas nie rozpieszczała i musiałyśmy się dużo ruszać, aby nie przymarznąć do podłoża.

Również gitarze nie spodobała się pogoda i w tępię zawrotnym postanowiła się rozstroić dlatego piosenka Jeleń dziś była a cappella,  ale z pokazywaniem ;)

A oto jej treść:
 

JELEŃ 

Na horyzoncie pojawił się jeleń i mknie

Dokąd on mknie, tego nikt nie wie

Przez pola, lasy, łąki zielone gna

Zaraz zrobi kilometry dwa

 Jeleń,  jeleń,  jeleń, on mknie!

Po iskierce rozeszłyśmy się do domów na rozgrzewającą herbatkę i nieplanowaną „zbiórkę” przez internet <3

Relacja ze zbiórki naborowej

Czuwaj!
W ostatnią sobotę (20.04) odbyła się zbiórka naborowa do zastępu żeńskiego „Pulsar”, którego zastępową jest druhna Marcelina Kowalewska. Jak zapowiadałyśmy podczas naszego obchodu po szkołach (SP nr 7 oraz SASP) przygotowałyśmy spotkanie pełne dobrej zabawy i jedzenia, które, z ręką na sercu, możemy powiedzieć, że się udało. A więc…

Wyjątkowo rozpoczęliśmy zbiórkę pod kościołem św. Jerzego w Sopocie, o 10.00. Do Marceliny, Julki, Mony, Jędrka, Szymka, Wojtka, Moniki (oraz naturalnie mnie) dołączyły 4 nowe harcerki, Nikola, Oliwia, Wiktoria i Julka. Podczas gdy nasza kadra tajemniczo się ulotniła, zrobiliśmy kilka pląsów, a także przećwiczyliśmy musztrę (z naturalnie wspaniałym efektem :-)).

Następnie ruszyliśmy ku Łysej Górze, po drodze wtajemniczając nowe harcerki w sekrety harcerstwa i drużyny, wędrując szlakiem znaków topograficznych i kartek z ciekawostkami, m.in. na temat Olgi i Andrzeja Małkowskich.

Druhna Lena 

Gdy już dotarliśmy do celu, prawie na szczycie ujrzeliśmy Julkę i Monę. Po chwili odpoczynku po wyczerpującej wspinaczce, za sprawą dziewczyn staliśmy się niewykrywalni, zamaskowani i gotowi do zabawy!

Teraz, czas na naukę padania i czołgania się po liściach – coś, co poza jedzeniem harcerze lubią najbardziej. Druhna zastępowa zaprezentuje…a za nią reszta!

Dalej, postanowiliśmy zagrać w ‚Patrzy – Nie Patrzy”. Nie obyło się przy tym bez potknięć i efektywnych ślizgów po liściach.

 

Następnie graliśmy w grę pomysłu naszej zastępowej i drużynowej, czyli „Granat”. Była mniej skomplikowana, niż się to może wydawać (zasady tylko dla wtajemniczonych :-)). Już po kilkunastu sekundach wszyscy zużyli swoje granaty, a flagi zostały zdobyte przez Szymka i Jędrasa.

Jednak nadszedł w końcu najważniejszy punkt programu. CIASTO!

Około 12.45 w doskonałych humorach wróciliśmy pod kościół, popląsaliśmy i pożegnaliśmy się tradycyjną iskierką.

Mamy nadzieję, że dziewczynom bardzo się podobało i na stałe zostaną z nami. Liczymy, że może na następnej zbiórce (w sobotę o 10.00 pod szkołą nr.7) pojawią się kolejni potencjalni harcerze, których również ugościmy jak tylko będziemy mogli najlepiej! Zdradzę tylko, że na kolejnym spotkaniu zdobywać będziemy sprawność. Jaką…? Tajemnica ;-)

A teraz na umilenie tygodnia, galeria najpiękniejszych:

Nieznane oblicze Szymka – jeśli szukacie idealnej niani, dzwońcie ;-)

Nie odpowiadamy za Marcelinę po zbiórkach. Unikajcie ciemnych zaułków wieczorami i w Halloween.

Hej mała, chcesz się może…przejechać?

Atak z zaskoczenia i… NIE PATRZEĆ NA MOJĄ TWARZ! ;-)

Spotkanie III