Śpiewnik harcerski

Śpiewnik harcerski – ważne dla nas piosenki które możesz przepisać do swojego własnego śpiewnika Harcerskiego :)

Hymn ZHP
Modlitwa Harcerska
Idziemy w jasną

 

Piosenki Harcerskie:

Szara lilijka

Watra
Harcerskie ideały
Płonie ognisko
Mały obóz
Śpiewogranie
Chusty
Nasz obóz
Dalej wesoło
Późno już
Jak dobrze nam
Noc w Bieszczadach
Bieszczadzkie reggae
Bieszczadzki trakt

Preludium dla Leonarda
Jesienne Wino
16 ton
Krajka
900 mil
Stary Kanion
Hej Przyjaciele!
Jestem Harcerz
em
Bolero
Irlandzki sen

 

Piosenki żeglarskie:

Emeryt
10 w skali Beauforta

Bitwa

 

P I O S E N K I   H A R C E R S K I E

Hymn Związku Harcerstwa Polskiego


Wszystko co nasze, Polsce oddamy,
W niej tylko życie, więc idziem żyć.
Świty się bielą, otwórzmy bramy,
Rozkaz wydany : Wstań ! W słońce idź !

Ramię pręż, słabość krusz,
Ducha tęż ! Ojczyźnie miłej służ !
Na jej zew, w bój czy trud
Pójdzie rad harcerzy polskich ród,
Harcerzy polskich ród.

Czynem bogaci, myślą skrzydlaci,
Z płomiennych serc uczyńmy grot.
Naprzód wytrwale, śmiało, zuchwale,
W podniebne szlaki skierujmy lot.

 

W pierwszym numerze „Skauta”, w październiku 1911 roku zamieszczony został wiersz Ignacego Kozielewskiego „Wszystko co nasze”. Olga Drahonowska porwana jego słowami dopasował ten tekst do melodii pieśni „Na barykady” i dopisała słowa refrenu. Oficjalnie hymnem ZHP jest pierwsza zwrotka pieśni i jej refren.

Modlitwa Harcerska

O Panie Boże, Ojcze nasz,
w opiece swej nas miej,
harcerskich serc ty drgnienia znasz,
nam pomóc zawsze chciej.

Wszak Ciebie i Ojczyznę,
Miłując chcemy żyć.
Harcerskim prawom życia dnia,
Wiernymi zawsze być.
I daj nam zdrowie dusz i ciał,
Swym światłem zagłusz noc.
I daj nam hart tatrzańskich skał,
I twórczą wzbudź w nas moc.

Wszak…

O Panie Boże, Ojcze nasz!
Żeglarzy młodych huf,
Modlitwy swoje kornie śle
Z tych naszych polskich wód

Idziemy w jasną

Idziemy w jasną, z błękitu utkaną dal       a d a
Drogą wśród łąk, pól bezkresnych               a E
Wśród morza szumiących fal                        E a

Cicho, szeroko, jak okiem spojrzenia śle
Jakieś się snują marzenia
W wieczornej spowite mgle

Idziemy naprzód i ciągle pniemy się wzwyż
By dobyć szczyt ideałów:
Świetlany harcerski krzyż

Pieśń śpiewana tradycyjnie przy obrzędzie Przyrzeczenia Harcerskiego.

Szara lilijka

Gdy zakochasz się w szarej lilijce                      a d
I w świetlanym harcerskim krzyżu,               E a
Kiedy olśni cię blask ogniska
Radę jedną ci dam

Załóż mundur i przypnij lilijkę,                       a d
Czapkę na bakier włóż,                                        G C E
W szeregu stań wśród harcerzy                        a d
I razem z nami w świat rusz.                             E a

Razem z nami będziesz wędrować
Po Łysicy i Świętym Krzyżu,
Poznasz urok Gór Świętokrzyskich,
Które powiedzą ci tak.

Załóż mundur i przypnij lilijkę…

Gdy po latach będziesz wspominać
Stare dzieje z harcerskiej drużyny
Swemu dziecku, co dorastać zaczyna,
Jedną radę dasz.

Załóż mundur i przypnij lilijkę…

Watra
 

1. W płomieniach harcerskiej watry h fis

Szukamy naszych wspomnień. G A

Odnajdziemy czas przeszły, h fis

Bo nie możemy zapomnieć G A h

 

Ref. Chwil przy ogniu spędzonych fis

W kręgu braterskich myśli, G A

Gdzie przyjaźń i braterstwo h fis

Nie byłyby już tylko wymysłem G A h.

 

Pal się watro ogniem jasnym. fis

Niech twa moc oczyszczająca G A

Wypali z nas egoizm, h fis

Rozpali nasze serca. G A h

 

2. Przez pryzmat jej gorąca

Szukamy naszych wspomnień.

Odnajdziemy czas przeszły,

Bo nie możemy zapomnieć.

 

Ref. Chwil przy ogniu spędzonych…

 

Harcerskie ideały

Na ścianie masz                            D A e
Kolekcję swoich barwnych wspomnień
Suszony kwiat, naszyjnik, wiersz i liść
Już tyle lat przypinasz szpilką na tej słomie
To wszystko co cenniejsze jest niż skarb
Po środku sam generał Robert Baden-Powell
Rzeźbiony w drewnie lilijki smukły kształt
Jest krzyża znak i orzeł srebrny jest w koronie
A zaraz po nim harcerskich dziesięć praw

Ramię pręż, słabość krusz
i nie zawiedź w potrzebie
Podaj swą pomocną dłoń tym co liczą na ciebie
Zmieniaj świat zawsze bądź sprawiedliwy i odważny
Śmiało zwalczaj wszelkie zło ,
niech twym bratem będzie każdy

I ŚWIEC PRZYKŁADEM ŚWIEĆ                       G A D
I LEĆ W PRZESTWORZA LEĆ
I NIEŚ ZE SOBĄ WIEŚĆ
ŻEBYĆ HARCERZEM CHCESZ

A gdy spyta cię ktoś skąd ten krzyż na twej piersi            D A e h
Z dumą odpowiesz mu taki mają najdzielniejsi
Bo choć mało mam lat w swym harcerskim mundurze
Bogu, ludziom i Ojczyźnie, na ich wieczną chwałę służę.

I ŚWIEC PRZYKŁADEM ŚWIEĆ…  

 —

Mały obóz

Kiedy rankiem ze skowronkiem                         D
Powitamy nowy dzień                                           fis
Rosy z trawy się napijesz                                      D7
Pierwszy słońca promień zjesz                            G
Potem wracać trzeba będzie                                g
Pożegnamy rzekę, las                                            D
Bądźcie zdrowi przyjaciele                                  E7
Bądźcie zdrowi, na nas czas                                A7

Ustawimy mały obóz
Bramę zbudujemy z serc
A z tych dusz, co tak gorące
Zbudujemy sobie piec
Rozpalimy mały ogień
A w tym ogniu będziesz piekł
Naszą przyjaźń, która łączy
Która da ci to, co chcesz

My tu jeszcze powrócimy
Nie za rok, no to za dwa
Więc dlaczego płacze rzeka
Więc dlaczego szumi las
Wszak przyjaźni naszej wspólnej
nie rozłączy promień zła
Ona mocna jest szalenie
Więc my wszyscy jeszcze raz

 —

 Płonie ognisko

Płonie ognisko i szumią knieje,                       a E a
Drużynowy jest wśród nas.                             a E a (E)
Opowiada starodawne dzieje,                         a E a
Bohaterski wskrzesza czas.                              a E a (G)
O rycerstwie spod kresowych stanic,           C G
O obrońcach naszych polskich granic,        d E a (E)
A ponad nami wiatr szumny wieje,             a E a
I dębowy huczy las                                            a E a

 

Płonie ogień jak serca gorący,
Rzuca w niebo iskry gwiazd.
Jedna przeszłość i przyszłość nas łączy,
Szumi wokół senny las.

Już do odwrotu głos trąbki wzywa,
Alarmując ze wszech stron.
Wstaje wiara w ordynku szczęśliwa,
Serca biją w zgodny ton.
Każda twarz się z uniesienia płoni,
Każdy laskę krzepko dzierży w dłoni,
A z młodzieńczej się piersi wyrywa,
Pieśń potężna pieśń jak dzwon.

Gaśnie ognisko i szumią drzewa,
Spojrzyj weń ostatni raz.
Niech ci w duszy radośnie zaśpiewa,
To co zawsze łączy nas:

 —

Śpiewogranie

Jest, że lepiej już nie, nie będzie, choć wiem,    C G C G a
Że będzie jak jest.                                                      F G
Jest, że serce chce bić i bije, by żyć
I śpiewać się chce.

Nasze wędrowanie                                                    C G
Nasze harcowanie                                                    C G
Nasze śpiewogranie                                                  a
Nasze dziej się, dziej!                                                F G
Jeszcze długa droga
Jeszcze ogień płonie
Jeszcze śpiewać mogę
Jeszcze serce chce…

 

Nam nie trzeba ni bram raju, trzeba nam
Tam, gdzie śpiewam i gram
Nam żaden smutek na skroń, tylko radość i dłoń –
Przyjaźni to znak

Nasze wędrowanie…

Nasz obóz

Będziemy wędrować,             DG
Ognisko rozpalimy!                AD
Pogramy na gitarze,
Trochę się zmęczymy!

Taki jest urok obozu,
Czy w górach czy w lesie!
Wszędzie gdzie pójdziemy,
Harcerska pieśń się niesie!

Zawsze razem będziemy
Cała drużyna!
Czy druh czy zuch,
Czy chłopak czy dziewczyna!

Taki jest urok obozu…

Upieczemy kiełbaski
Przy złotym ognisku!
I zaśniemy wszyscy razem,
W naszym małym obozowisku!

Taki jest urok obozu…

Chusty

Nie policzy nas wiatr,                        G
nie zatrzyma nas burza                     e
W harcerskich mundurach             C
idziemy przez świat                            D
Słońce wstało zza chmur
nasze chusty maluje
A ptaki usiadły w zadumie

Gdyby powiązać chusty harcerskie
w jeden ogromny sznur
Można by nimi opasać ziemię
Ponad szczytami gór
Gdyby rozłożyć chusty szeroko
tam, gdzie harcerski szlak
To by rozkwitła nam ziemia wiosną
Paletą wszystkich barw

Może także i Ty pójdziesz z nami daleko
Z harcerską piosenką tak dobrze nam iść
Chusty zmoczy nam deszcz, a osuszy je słońce
I będą naprawdę najdroższe
Więc upnij swoją chustę u ramion
Jak skrzydła z orlich piór
Będziemy drogę wskazywać ptakom
Wysoko pośród chmur

Gdyby powiązać…

Dalej wesoło

Dalej, wesoło, niech popłynie gromki śpiew,                       G
Niech stutysięcznym echem zabrzmi pośród drzew.        C G
Niech spędzi z czoła wszelki smutek, wszelki cień,             G e
Wszak słoneczny mamy dzień.                                                a D7 G

Tra la la la la la la la,
W sercu radość się rozpala.
Tra la la la la la la la
Chcemy słońca, chcemy żyć.

Harce, wycieczki, obozowych przeżyć moc,
Piosnki gorące, mknące, jak kamyki z proc,
Serca, złączone bratnich uczuć cudną grą
Pozdrowienia ku nam ślą.

Tra la la la …

Raźno harcerze maszerują: raz, dwa, trzy,
Prężne ich stopy krzeszą w marszu lotne skry.
Idą zdobywać zbrojni w oczu blask i stal,
Lśniącą słońcem światów dal.

Tra la la la …

Późno już

Późno już otwiera się noc,                                        d B C a
Sen podchodzi do drzwi na palcach jak kot        B F G A
Nadchodzi czas ucieczki na out,
By kolejny mój dzień wspomnieniem się stał.

Jaki był ten dzień co darował co wziął
Czy mnie wyniósł pod niebo czy rzucił na dno.Jaki był ten
dzień czy coś zmienił czy nie,
Czy był tylko nadzieją na dobre i złe.

Łagodny mrok zasłania mi twarz,
Jakby przeczuł że chcę być sobą choć raz.
Nie skarżę się że mam to co mam,
Że przegrałem coś znowu i zostałem sam.
Jaki był ten dzień co darował co wziął…

Jak dobrze nam

Jak dobrze nam zdobywać góry                      a d
I młodą piersią chłonąć wiatr.                        E7 a
Prężnymi stopy deptać chmury                     a A7 d
I palce ranić ostrzem tatr.                                E7 a
Mieć w uszach szum, strumieni śpiew,         a d
A w żyłach roztętnioną krew.                          E7 a

Hejże, hej, hejże, ha                                            a E
Żyjmy więc póki czas,                                        d a
Bo kto wie, bo kto zna,                                        a A7 d
Kiedy znowu ujrzę was.                                     E7 a

Jak dobrze nam głęboką nocą,                        a d
Wędrować jasną wstęgom szos,                       E7 a
Patrzeć jak gwiazdy niebo złocą                      a A7 d

I czekać, co przyniesie los.                                 E7 a

Mieć w uszach szum…                                        a d

Jak dobrze nam tak przy ognisku                  a d
Tęczową wstęgę marzeń snuć,                        E7 a
Patrzeć jak w niebo iskra tryska                    a A7 d
I wokół siebie przyjaźń czuć.                            E7 a

Mieć w uszach szum…                                        a d

Noc w Bieszczadach

Milkną słowa, milkną słowa,                           a d E
Nie potrzeba więcej ich,
Gaśnie watra, gaśnie watra,
Chociaż nastrój w nas się tli.
Jeszcze chwilę, jeszcze chwilę,
Jeszcze tylko jeden gest,
Kilka iskier, kilka iskier,
Cierpki dym i parę łez.

Noc w Bieszczadach, noc w Bieszczadach,
Dobrze że nie jestem sam.
Noc w Bieszczadach, noc w Bieszczadach,
Najdziwniejsza, jaką znam.
Za jej uśmiech, za jej uśmiech,
Za jej lekko gorzki smak
Tysiąc nocy, tysiąc nocy
W wielkim mieście mogę dać.

Milkną drzewa, milkną drzewa,
Nad głowami cisza trwa.
Nie przerywaj, nie przerywaj,
Lepiej nie krzycz, czekaj dnia.
Możesz zbudzić, możesz zbudzić,
Co zapadło w wielki sen,
Lepiej zaśnij, lepiej zaśnij,
Wtedy nic nie stanie się.

Noc w Bieszczadach…

Kiedy w domu, kiedy w domu
Cztery ściany, ciepły kąt,
Drzwi zamknięte, drzwi zamknięte –
Jak bezpieczna jest ta noc.
Chciałbym wrócić, chciałbym wrócić,
Chciałbym poczuć znowu lęk
Pod tym wichrem, pod tym wichrem,
Co w Bieszczadach drzemie gdzieś…

Bieszczadzkie reggae

Porannej mgły snuje się dym                         d C d C
Jutrzenki szal na stokach gór                        d C d C
Nowy dzień budzi się, budzi się                      F C d C
Melodię dnia już rosa gra                                d C d C

Reagge, bieszczadzkie reagge,                        d C d C
Słońcem pachnące ma jagód smak
Reagge, bieszczadzkie reagge,
Jak potok rwoący przed siebie gna.

Połonin czar ma taką moc,
Że gdy ujrzysz pierwszy raz,
Wrócić chcesz, wrócić chcesz znów za rok,
Poranną rosą czekać dnia.

Reagge, bieszczadzkie…

Bieszczadzki trakt

Kiedy nadejdzie czas, wabi nas ognia blask                       G D C G
Na polanie, gdzie króluje zły.                                                D C G
Gwiezdny pył, w ogniu tym łzy wyciśnie nam dym.    D C G
Tańczą iskry z gwiazdami, a my…                                      D C G

Śpiewajmy wszyscy w ten radosny czas.                           C D G
Śpiewajmy razem, ilu jest tu nas.                                       C D e
Choć lata młode szybko płyną, wiemy, że                         C D G e
Nie starzejemy się!                                                                   C D G

W lesie, gdzie licho śpi, ma przygoda swe drzwi.
Chodźmy tam, gdzie na ścianie lasu lśnią
Oczy sów, wilcze kły, rykiem powietrze brzmi.
Tylko gwiazdy przyjazne dziś są…

Śpiewajmy wszyscy…

Dorzuć do ognia drew, w górę niech płynie śpiew.
Wiatr poniesie go w wilgotny świat.
Każdy z nas o tym wie, znowu spotkamy się,
A połączy nas bieszczadzki trakt.

Śpiewajmy wszyscy…

Preludium dla Leonarda

Na parterze w mojej chacie D
Mieszkał kiedyś taki facet, G D
Który dnia pewnego cicho do mnie rzekł: C G D
Gdy zachwycisz się dziewczyną, C G
Nie podrywaj jej na kino, D A
Ale patrząc prosto w oczy, szepnij słowa te: C G D

Ref:
Jestem taki samotny h G
Jak palec albo pies. D A
Kocham wiersze Stachury C G
I stary dobry jazz. D A D
Szczęścia w życiu nie miałem, h G
Rzucały mnie dziewczyny. D A
Szukam ciechego portu, C
Gdzie okręt mój zawinie. G D

Po tych słowach z miłosierdzia
Padła już nie jedna twierdza
I nie jedna cnota chyżo poszła w las.
Ryba bierze na robaki
A panienka na tekst taki,
Który zawsze mówię, patrząc prosto w twarz.

Ref:
Jestem taki…

Kiedy szał pierwszych zrywów minął
Zakochałem się w dziewczynie
Z Którą się na całe życie zostać chce
Chciałem rzec: będziemy razem
Zrozumiała mnie od razu
I jak echo wyszeptała słowa te.

Ref:
Jesteś taki samotny
Jak palec albo pies.
Kochasz wiersze Stachury
I stary dobry jazz.
Szczęscia w życiu nie miałeś,
Rzucały Cię dziewczyny.
Szukasz ciechego portu,
Gdzie okręt twój zawinie.

Jesienne Wino

Z brzękiem ostróg wjechałem do miasta e D e
Pod jesień było, czas złotych liści nastał e D G
W kieszeni worek srebra, czas do domu a G D e
Wtem za plecami woła głos D C a e

Usiądź razem ze mną e G
Spróbuj mego wina D G
Z czereśni, wiśni resztek lata a G
Choć jesień się zaczyna D C
Tyle tej jesieni e G
Jeszcze jest przed nami D G
Zdążysz wrócić do domu a G
Nim noc zawita nad drogami D C e

Słońce stało w zenicie bił południowy żar
A w gardle kurz przebytej drogi
Co tam spocznę na chwilę, przecież nie zaszkodzi
Do przejścia niedaleką drogę jeszcze mam

Zbudziłem się w czerwieni zachodu
Pod starą knajpą co rynek zamyka
Zabrała moje srebro i duszę ostrogi
Zostało pragnienie i tępy głowy ból

16 ton

e / A7 e
ktoś mówił, że z gliny ulepił mnie Pan,
e / A7 e
lecz przecież się składam z kości i krwi,
G a / a7
z kości i krwi, jarzma na kark,
H7 e
i pary rąk, pary silnych rąk.

A7 e
co dzień szesnaście ton i co z tego mam?
A7 e
tym więcej mam długów, im więcej mam lat.
G a / a7
nie wołaj święty Piotrze, ja nie mogę przyjść,
H7 e
bo duszę swoją oddałem za dług.

gdy matka mnie rodziła, pochmurny był świt,
podniosłem więc szuflę, poszedłem pod szyb.
nadzorca mi rzekł – „Nie zbawi Cię Pan,
załaduj co dzień po szesnaście ton.”

co dzień szesnaście ton
i co z tego mam?
tym więcej mam długów,
im więcej mam lat.
nie wołaj święty Piotrze,
ja nie mogę przyjść,
bo duszę swoją oddałem za dług.

czort może dałby radę, a może i nie,
szesnastu tonom podołać co dzień.
szesnaście ton, szesnaście jak drut,
codzień nie da rady nawet i we dwóch.

co dzień szesnaście ton
i co z tego mam?
tym więcej mam długów,
im więcej mam lat.
nie wołaj święty Piotrze,
ja nie mogę przyjść,
bo duszę swoją oddałem za dług.

gdy kiedyś mnie spotkasz, lepiej z drogi mi zejdź,
bo byli już tacy – nie pytaj, gdzie są.
nie pytaj, gdzie są, bo zawsze jest ktoś,
nie ten, to ów, co urządzi Cię.

co dzień szesnaście ton
i co z tego mam?
tym więcej mam długów,
im więcej mam lat.
nie wołaj święty Piotrze,
ja nie mogę przyjść,
bo duszę swoją oddałem za dług.

Krajka

1. Chorałem dźwięków dzień rozkwita a,G
Jeszcze od rosy rzęsy mokre a,d
We mgle turkocze pierwsza bryka C,d
Słońce wyrusza na włóczęgę. E,E7

Ref. A ja mam swoją gitarę d,G
Spodnie wytarte i buty stare C,a
Wiatry niosą mnie na skrzydłach d,E,a (A)

2. Drogą pylistą, drogą polną a,G
Jak kolorowa pannę krajka a,G
Słońce się wznosi nad stodołą C,d
Będziemy tańczyć walca E,E7

3. Zmoknięte świerszcze stroją skrzypce a,G
Żuraw się wsparł o cembrowinę a,d
Wiele nanosi wody jeszcze C,d
Wielu się ludzi z niej napije E,E7

900 mil

Tyle już minęło dni, a
Czas wysuszył z oczu łzy, a
Żaden list nie czeka ma mnie tu. e

Ref: Gdyby pociąg szybciej biegł F C
Bym był w domu jeszcze dziś, d a
Jeszcze 900 mil tam gdzie mój dom. F E a

2.
Pociąg, który wiezie mnie, a
Ma wagonów chyba sto, a
Stukot kół już słychać na sto mil e

Ref: Gdyby pociąg szybciej biegł, F C
Bym był w domu jeszcze dziś, d a
Jeszcze 900 mil tam gdzie mój dom. F E a

3.
Oddam wszystko to co mam, a
Oddam wam pierścionek swój, a
I walizkę swoją oddam wam. e

Ref: Gdyby pociąg szybciej biegł, F C
Bym był w domu jeszcze dziś, d a
Jeszcze 900 mil tam gdzie mój dom. F E a

4.
Gdy dziewczyna powie nie, a
Nie zostawię więcej jej, a
Nie opuszczę swych rodzinnych stron. e

Ref: Gdyby pociąg szybciej biegł, F C
Bym był w domu jeszcze dziś, d a
Jeszcze 900 mil tam gdzie mój dom. F E a

Stary Kanion

Zasnął już stary kanion
Snuje się mgła jak dym
Czujnie śpi trzech kompanów
Moja strzelba i ja z koniem swym

Pójdę tam, gdzie Nevada
Gdybym chciał wróciłbym
Pójdą za mną moje stada
Moja strzelba i ja z koniem swym

Zmienię znów swe sombrero
Dawno już w mieście tym
Znane jest cóż dopiero
Moja strzelba i ja z koniem swym

Hej Przyjaciele!

Tam, dokąd chciałem, już nie dojdę,
Szkoda zdzierać nóg.
Już wędrówki naszej wspólnej
Nadchodzi kres

Wy pójdziecie inną drogą,
Zostawicie mnie,
Odejdziecie – sam zostanę
Na rozstaju dróg

Hej, przyjaciele
Zostańcie ze mną
Przecież wszystko to, co miałem,
Oddałem Wam.

Hej, przyjaciele
Choć chwilę jedną
Znowu w życiu mi nie wyszło,
Znowu będę sam.

Znów spóźniłem się na pociąg
I odjechał już
Tylko jego mglisty koniec
Zamajaczył mi.

Stoję smutny na peronie
Z tą walizką jedną,
Tak jak człowiek, który zgubił
Od domu swego klucz.

Hej…

Tam, dokąd chciałem, już nie dojdę,
Szkoda zdzierać nóg.
Już wędrówki naszej wspólnej
Nadchodzi kres.

Wy pójdziecie inną drogą,
Zostawicie mnie,
Zamazanych drogowskazów
Nie odczytam już

Jestem Harcerzem

Jestem harcerzem i mocno wierzę d a
We wszystkie szczytne ideały
One są dla mnie niczym wyzwanie
Któremu stawiam codziennie czoła.

Ref: Być wytrwałym, silnym być h G A
Oto co przyświeca mi
To jest cel którego chce
Boże, tylko daj mi sił

Jest 10 praw
I dobrze wiem
Że według nich pójdę swą drogą
Lilijki znak i krzyża cień
One w mym życiu mi pomogą.

Ref:
Być wytrwałym…

Bolero

1. W małym miasteczku a
Gdzieś na krańcach Hiszpanii G
Stary krawiec Augusto F
Szył bolera najtaniej E
I czy pan był bogaty
Pan był biedny czy kmieć
Każdy takie bolero
Chciał mieć

ref.
To bolero
Dla bogatych kawaleros
W tym bolero będziesz sfero
Prezentował się jak struś
Na bolero z Kawaleros ty się skuś.. /x2

2. Jejmość jakie chcesz pan bolero
Białe, czarne, różowe
Zapinane od przodu
Czy wkładane przez głowę
Z przodu złote guziki
Z tyłu patka czy bez
Jakie chcesz pan bolero OLE!

3. Na corridę gdy pójdziesz
W tym bolero ukryty
O biust karter zabije
Serce twej sieniority
No i ona zemdlona
Na twe łono bez sił
Padnie, szepcząc Amigo!
Kto to szył?!

Irlandzki sen

Tylko konia osiodłać i przez wrzosowiska      a G
Tam gdzie elfy i czarownice
A przydrożne kamienie imiona celtyckie
Dumnie noszą jak tajemnice

Tylko konia osiodłać i przez wrzosowiska      F g
Myślą z samym ścigać się Bogiem
Czarne myśli powkładać jak drwa do ogniska
Gdy noc chmurna zastąpi ci drogę

Ach śnij mi się śnij irlandzki śnie
Całego porwij mnie ach porwij mnie
A od morza wiatr niech niesie mnie gdzieś
W irlandzki zielony sen

Tylko konia osiodłać i przez wrzosowiska
Nad leśnego ruczaju kryształem
Woda moc ma czarowną, koń siły odzyska
Nad bezdrożem przeleci jak strzała

Tylko konia osiodłać i przez wrzosowiska
Jak przez miłość do rudej dziewczyny
Kiedy w dali zabłyśnie nadzieja jak iskra
Spadła gwiazda czy wioska w dolinie

W końcu konia przywiązać i do drzwi zapukać
Ucałować te włosy jak płomień
I w modlitwie dziękczynnej spokoju poszukać
I w ciemności popłakać jak człowiek

P I O S E N K I  Ż E G L A R S K I E

Emeryt

Leżysz wtulony w pościel,
Coś cichutko mruczysz przez sen.
Łóżko szerokie, pościel czysta,
Za oknem prawie dzień.
A jeszcze niedawno koja,
W niej pachnący rybą koc,
Fale bijące o pokład
I bosmana zdarty głos.

To wszystko było, minęło,
Zostało tylko wspomnienie
Już nie poczuję wibracji pokładu,
Gdy kable grają.
Już tylko dom i ogródek i tak
Aż do śmierci,
A przecież stare żaglowce po morzach
Jeszcze pływają.

Nie gniewaj się kochana,
Że trudno ze mną żyć
Że zapomniałem kupić mleko
I gary zmyć
Bo jeszcze niedawno statek
Mym drugim domem był
Tam nie stało się w kolejkach,
Tam nie było miejsca dla złych.

To wszystko było, minęło…

10 w skali Beauforta

a d
Kołysał nas zachodni wiatr,
E7 a
Brzeg gdzieś za rufą został
d a
I nagle ktoś jak papier zbladł.
H7 E7
Sztorm idzie panie bosman.

F C F C
A bosman tylko zapiął płaszcz
F E7 a
I zaklął: Ech do czorta!
F G a E7 a
Nie daję łajbie żadnych szans,
F E7 a
Dziesięć w skali Bauforta.

Z zasłony ołowianych chmur
Ulewa spadła nagle,
Rzucało nami w górę, w dół
I fala zmyła żagle.

A bosman tylko zapiął płaszcz

O pokład znów uderzył deszcz
I padał już do rana;
Diabelnie ciężki był to rejs,
Szczególnie dla bosmana.

A bosman tylko zapiął płaszcz
I zaklął: Ech do czorta!
Przedziwne czasem sny się ma,
Dziesięć w skali Bauforta.

Bitwa

Okręt nasz wpłynął w mgłę i fregaty dwie
Popłynęły naszym kursem by nie zgubić się.
Potem szkwał wypchnął nas poza mleczny pas
I nikt wtedy nie przypuszczał, że fregaty śmierć nam niosą.

Ciepła krew poleje się strugami,
Wygra ten, kto utrzyma ship.
W huku dział ktoś przykryje się falami,
Jak da Bóg, ocalimy bryg.

Nagły huk w uszach grał i już atak trwał,
To fregaty uzbrojone rzędem w setkę dział.
Czarny dym spowił nas, przyszedł śmierci czas,
Krzyk i lament mych kamratów, przerywany ogniem katów.

Ciepła krew poleje się strugami,
Wygra ten, kto utrzyma ship.
W huku dział ktoś przykryje się falami,
Jak da Bóg, ocalimy bryg.

Pocisk nasz trafił w maszt, usłyszałem trzask,
To sterburtę rozwaliła jedna z naszych salw.
„Żagiel staw” krzyknął ktoś, znów piratów złość,
Bo od rufy nam powiało, a fregatom w mordę wiało.

Ciepła krew poleje się strugami,
Wygra ten, kto utrzyma ship.
W huku dział ktoś przykryje się falami,
Jak da Bóg, ocalimy bryg.

Z fregat dwóch tylko ta pierwsza w pogoń szła,
Wnet abordaż rozpoczęli, gdy dopadli nas.
Szyper ich dziury dwie zrobił w swoim dnie,
Nie pomogło to psubratom, reszta z rei zwisa za to.

Ciepła krew poleje się strugami,
Wygra ten, kto utrzyma ship.
W huku dział ktoś przykryje się falami,
Jak da Bóg, ocalimy bryg.

Po dziś dzień tamtą mgłę i fregaty dwie,
Kiedy noc zamyka oczy, widzę w moim śnie.
Tamci, co śpią na dnie, uśmiechają się,
Że ich straszną śmierć pomścili bracia, którzy zwyciężyli.

Ciepła krew poleje się strugami,
Wygra ten, kto utrzyma ship.
W huku dział ktoś przykryje się falami,
Jak da Bóg, ocalimy bryg.

Ciepła krew poleje się strugami,
Jak da Bóg, ocalimy bryg.
Jak da Bóg, ocalimy

Jedna odpowiedź do wpisu “Śpiewnik harcerski”

  1. admin pisze:

    Rafał i Mona – fajnie, że nie rzuciliście słów na wiatr i zrobiliście I część w terminie. Pochwalam wypełnienie harcerskiego słowa i wybór piosenek.

    Reszcie – wiedzą o kogo chodzi – NIE dziękuję.

    Czuwaj!
    Wojtek

Zostaw odpowiedź